Parafia Trójcy Świętej w Koniecpolu

  Parafia Trójcy Świętej w Koniecpolu

  Parafia Trójcy Świętej w Koniecpolu

Nabożeństwo Fatimskie

W sobotę, 13 lipca odbyło się trzecie w tym roku Nabożeństwo Fatimskie. W miesiącu lipcu za niesienie figury Matki Bożej byli odpowiedzialni mieszkańcy Starego Koniecpola. Spotkanie zakończono odśpiewanym Apelem Jasnogórskim.

Serdecznie dziękujemy za liczny udział

i zapraszamy do uczestnictwa w kolejnym nabożeństwie – 13 sierpnia!


ZAPRASZAMY DO GALERII

Rozważanie na Niedzielę: O naszej wierze

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

CO OZNACZAJĄ SŁOWA “BYĆ CHRZEŚCIJANINEM?

Najkrócej odpowiadając: Być chrześcijaninem oznacza nieustanne nawracanie się! Nie jest to tylko zmiana poglądów, czy też nastawień. Efektem nawracania się ma być sytuacja, gdzie zło powinno w nas umierać a w jego miejsce powinno się w nas rodzić dobro, które podoba się Panu Bogu i które od Niego pochodzi.

Jeśli wiara jest w nas zafałszowana wówczas słabniemy w niej, tracimy nadzieję i zaufanie Bogu. Bardzo łatwo jest człowiekowi stracić kontakt z Bogiem, a więc i z Chrystusowym Kościołem, natomiast niewspółmiernie trudno jest do Niego powrócić. Trzeba nam umiłować Boga. Wówczas łatwiej będzie wzrastać w wierze i miłości. Ogromną pomocą we wzrastaniu w wierze jest wspólna poranna i wieczorna modlitwa rodziców z dziećmi. Chrześcijańskie dzieci i młodzież bardzo potrzebują chrześcijańskich świętych, bo powinny być przekonane o potrzebie stałego kroczenia z Jezusem.

Obserwując obecny świat możemy też wysnuć wniosek, że ZAGUBILIŚMY BOGA. U wielu osób niestety nie ma silnego przekonania, że w życiu codziennym każdego z nas, Bóg jest najważniejszy. Podstawą życia chrześcijańskiego są cztery elementy: Credo (Wyznanie Wiary), Modlitwa Pańska (Ojcze Nasz) oraz Dekalog i Sakramenty. Kiedy dostrzeżemy wartość wiary staniemy się radosnymi chrześcijanami i zatroszczymy się o to, żeby być dobrym katolikiem. Katolik, to człowiek, który wierzy Bogu i w Boga. Jest więc wtedy wiarygodnym świadkiem.

Wierzyć, to być przekonanym i kiedy to przekonanie kształtuje nasze życie, wówczas nasza wiara jest pełna. J. Ratzinger – Papież Benedykt XVI powiedział, że “Kiedy wiemy, że Kościół i świat znajdują się w rękach Boga, możemy być pełni radości i ufności i będziemy mogli robić to, co dzięki Niemu jest”.

Rozważanie to powstało w oparciu o Kalendarz wydany przez Księży Pallotynów na rok bieżący.

Czesław Robak

XV Niedziela Zwykła

"Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. «Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien».

I mówił do nich: «Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakimś miejscu was nie przyjmą i nie będą was słuchać, wychodząc stamtąd, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich».

Oni więc wyszli i wzywali do nawracania się. Wyrzucali też wiele złych duchów, a wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali."

Rozważanie na Niedzielę: Ciąg dalszy homilii kard. Angelo Comastriego

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Jan Paweł Ii był odważnym obrońcą godności ludzkiego życia, każdego ludzkiego życia: białego, żółtego, czy czarnego; zdrowego czy chorego; bogatego czy biednego; od poczęcia aż do śmierci. Encyklika “Evangelium Vitae” jest niezwykłym dokumentem, który przemawia do rozumu i do serca. Jan Paweł II stwierdził: “Na uznaniu tego prawa – prawa do życia – opiera się ludzkie współistnienie”. Jednak niedawno francuski parlament uznał za konstytucyjne “prawo do aborcji”, czyli prawo do zabicia dziecka w łonie matki. Prawo do życia już nie istnieje.

Dlatego ważne jest, aby przypomnieć sobie dreszcz, który nagle ogarnął całą osobę Jana Pawła II w Dolinie Świątyń w pobliżu Agrigento 9 maja 1993 roku! Z manierą godną Amosa lub Ozeasza i językiem tak potężnym jak u Izajasza zawołał ku zdumieniu wszystkich: “Ludzie mafii, nawróćcie się! Za to, co robicie dzisiaj, pewnego dnia będziecie musieli odpowiedzieć przed Bogiem!”. W tym momencie wszyscy ostrzegali, że Papież naraża się na ryzyko zemsty, a może nawet na niebezpieczeństwo nowego zamachu. Ale Jan Paweł II był gotów oddać swoje życie: często podczas swojego długiego pontyfikatu często stąpał po osach i żmijach, ufając wyłącznie w pomoc i ochronę Pana.

Był odważnym człowiekiem w poszukiwaniu młodych i przemawianiu do młodych. (…) wiedział, że młodzi ludzie bez Chrystusa nigdy nie będą w stanie odnaleźć sensu życia (…). Decydującym kamieniem milowym było spotkanie z młodzieżą w Parc des Princes w Paryżu 1 czerwca 1980 roku. (…) W pewnym momencie młody człowiek podszedł do mikrofonu i z pełną spontanicznością powiedział: “Jestem ateistą. Odrzucam wszelkie wierzenia i dogmatyzm. Chcę również powiedzieć, że nie walczę z niczyją wiarą, ale nie rozumiem wiary. Ojcze Święty, w co wierzysz? Ile wart jest dar życia i czym jest Bóg, którego czcisz?”. Jan Paweł powiedział swojemu przyjacielowi Andre Frossardowi, że natychmiast zdał sobie sprawę, iż pytania młodego człowieka “nie znajdowały się na liście”, którą otrzymał. Zapamiętał je i zaproponował, że odpowie na nie tak, jak potrafi, improwizując. Ale potem “dialog na wiele głosów” tego wieczoru rozproszył go i nie odpowiedział młodemu człowiekowi, który wypowiedział najtrudniejsze rzeczy.

Po powrocie do Rzymu Jan Paweł II, “ubolewając nad tym zaniedbaniem” napisał do ks. Gabriela Martyego “prosząc go o odnalezienie tego młodego człowieka i przeproszenie go”. Młodego człowieka odnaleziono, a przeprosiny zostały przyjęte, ku jego zdumieniu. Ale Papież nie zapominał o tym wyzwaniu i praktycznie każde jego spotkanie z młodymi ludźmi było próbą odpowiedzi na te fundamentalne pytania, ponieważ “dzisiaj nie można już mówić o wierze, nie biorąc pod uwagę niewiary”. Młodzi ludzie kochali Jana Pawła Ii bardzo mocno i szukali go tak, jak szuka się ojca, który, kiedy trzeba, potrafi także napomnieć, ponieważ wie, jak kochać prawdziwie i wiernie. (…)

Jan Paweł Ii przywrócił Maryi miejsce w Kościele obok Jezusa! (…). Jego herb, biskupii papieski, był prawdziwym dowodem tożsamości: ”M” wyróżniające się na niebieskim tle zostało skomentowane wołaniem Syna do Matki: “Totus tuus” – Cały Twój!

W tym momencie gest Papieża staje się jasny i poruszający, gdy po dramatycznym zamachu 13 maja 1981 roku udaje się do Fatimy, aby podziękować Matce, wręczając Jej śmiertelną kulę, która jednak nie zdołała go zabić. (…) Znaczenie trzeciej tajemnicy fatimskiej stało się jasne 13 maja 1981 roku, w dniu zamachu na placu św. Piotra. A przede wszystkim od 25 marca 1984 roku. Odpowiadając na wezwanie Matki Bożej skierowane do trojga pastuszków z Fatimy 13 lipca 1917 roku, Jan Paweł II istotnie poświęcił Rosję Niepokalanemu Sercu Maryi w święto Zwiastowania, to jest 25 marca 1984 roku. (…) Rok później do władzy w Rosji doszedł Michaił Gorbaczow i rozpoczął się pokojowy proces samolikwidacji imperium ateistycznego komunizmu: coś niesamowitego, nie do pomyślenia, nieprzewidywalnego! A 8 grudnia 1991 roku, w święto Niepokalanego Poczęcia Maryi, na spotkaniu przywódców najważniejszych republik ZSRS podjęto decyzję o demontażu Związku Sowieckiego. Fakt ten zadziwił cały świat i pozostawił wszystkich z zapartym tchem. Jak to było możliwe? ( …)

Chciałbym dodać pewne wspomnienie: 27 grudnia 2014 roku tutaj, w bazylice, pojawił się Ali Agca. Zadzwoniono do mnie, żebym przyszedł, bo jest w bazylice: Pobiegłem i zobaczyłem, że podszedł do grobu Jana Pawła II. W ręku trzymał wiązankę kwiatów. Położył ją przed grobem, a następnie wykrzyknął bardzo czytelnym głosem. Było to 27 grudnia. Początkowo nie rozumiałem. Później zaczerpnąłem informacji: dwa lata po zamachu, 27 grudnia, Jan Paweł II odwiedził go w więzieniu w Rebibbi. Również to nieczułe serce było pod wrażeniem dobroci Jana Pawła II. Motyw pobożności Jana Pawła II był wcześniejszy niż Fatima i od niej niezależny. Pobożność maryjna Papieża była całkowicie zakorzeniona w Ewangelii, oparta na Słowie Bożym! (…). Gdy bierzemy do rąk różaniec i odmawiamy “Zdrowaś Maryjo”, niech z naszych serc wydobywa się spontaniczny okrzyk: “Totus tuus” Maryjo!

Czesław Robak. – Tekst z KAI zamieszczony w “Naszym Dzienniku” 1 maja 2024.

XIV Niedziela Zwykła

"Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy zaś nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: «Skąd to u Niego? I co to za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce! Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?» I powątpiewali o Nim.

A Jezus mówił im: «Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony».

I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał."

Pożegnanie ks. Piotra i Powitanie ks. Andrzeja

W niedzielę, 30 czerwca 2024 r.  podczas Mszy Świętej o godz 17.00 dziękowaliśmy za posługę w naszej parafii ks. Piotrowi. Jednocześnie witaliśmy nowego wikarego –  ks. Andrzeja Wojtasińskiego, który rozpocznie pracę w naszej wspólnocie parafialnej 24 sierpnia 2024 r. Na zakończenie Liturgii odbyło się podsumowanie roku pracy Liturgicznej Służby Ołtarza, której opiekunem był ks. Piotr.

Drogi Księże Piotrze!
Składamy serdeczne BÓG ZAPŁAĆ
za Twoją 5-letnią pracę na rzecz naszego Kościoła i wspólnoty parafialnej.
Dziękujemy za Twoją otwartość, uśmiech, dobre słowo, piękne kazania
i że zawsze z troską pochylałeś się nad ludźmi starszymi i chorymi.
Na dalszą posługę kapłańską życzymy Ci światła Ducha Świętego,
zdrowia, siły i wytwałości oraz dobrych serc nowych parafian.
Księże Piotrze – niech Cię Bóg błogosławi i strzeże!

BÓG ZAPŁAĆ I SZCZĘŚĆ BOŻE na nowej drodze kapłańskiego życia!

Witamy w naszej wspólnocie parafialnej Ks. Andrzeja,
zapewniamy o naszej modlitwie i chęci współpracy!


ZAPRASZAMY DO GALERII

Rozważanie na Niedzielę: Homilia ks. kard. Angela Comastriego z okazji 10. rocznicy kanonizacji św. Jana Pawła II

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Takimi słowami Św. Jan Paweł II rozpoczął swój Pontyfikat, pozdrawiając tłum, który przybiegł na plac Św. Piotra, by powitać nowo wybranego Papieża. (…).

8 kwietnia 2005 roku bardzo wielu z nas było na tym samym placu, aby pożegnać JPII. Nasze oczy wilgotne od łez, patrzyły ze zdumieniem – pamiętacie? – na księgę Ewangelii umieszczoną na prostej dębowej trumnie pośrodku dziedzińca przed bazyliką. Gwałtowny wiatr, ku zdumieniu wszystkich zaczął przewracać karty księgi.

W tym momencie wszyscy zadaliśmy sobie pytanie: Kim był Jan Paweł II? Dlaczego tak bardzo Go kochaliśmy? Niewidzialna ręka przewracająca Ewangeliarz zdawała się nam mówić: “Odpowiedź jest w Ewangelii! Życie Jana Pawła II było nieustannym posłuszeństwem Ewangelii Jezusa, i z tego powodu – mówił nam wiatr! – go umiłowaliście! W jego życiu rozpoznaliście Ewangelię wszystkich czasów: Ewangelię, która dała światło i nadzieję kolejnym pokoleniom chrześcijan”. Dziś wiemy, że to przeczucie było inspiracją, ponieważ Kościół poprzez Papieża Franciszka uznał świętość Jana Pawła II dziesięć lat temu, i dziś radujemy się, i zgodnie dziękujemy Bogu, niestrudzonemu twórcy świętych. Ale pamiętając słowa Jana Pawła II: “Święci nie proszą nas, abyśmy ich oklaskiwali, ale abyśmy ich naśladowali”, musimy postawić sobie pytanie: “Czego uczy nas świętość tego niezwykłego ucznia Jezusa w XX wieku?” Wydaje mi się, że Janowi Pawłowi II należy przyznać niemałą zasługę: był człowiekiem odważnym w epoce wielkich lęków; był człowiekiem zdecydowanym i konsekwentnym w epoce kompromisów i programowego niezdecydowania. Następujące słowa Jezusa wspaniale się do niego odnoszą: “Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie na świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach! Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą” (Mt 10,27-28). Nie tylko to.

Jan Paweł II odważnie bronił pokoju, gdy wiały wichry wojny … Jan Paweł II nie ulegał zniechęceniu, ale nieustannie mówił to, co Duch Jezusa sugerował mu w sanktuarium sumienia. … W bożonarodzeniowym orędziu do świata powiedział: “Niech światło Chrystusa będzie z udręczonymi narodami Bliskiego Wschodu…” A Papież Franciszek niestrudzenie powtarza, że “wojna jest zawsze porażką”.

Jana Pawła II nie posłuchano, ale historia przyznaje mu rację: dziś bardziej niż wczoraj. Któż nie wspomina ze wzruszeniem i podziwem jego okrzyku 16 marca 2003 roku na zakończenie rekolekcji, którymi zwykle rozpoczynał Wielki Post? Spoglądając przez okno swego apartamentu, bez lęku wykrzyknął: “Wiem, wiem, czym jest wojna! Mam obowiązek powiedzieć im – tym, którzy wierzą w wojnę! – że wojna pomnaża nienawiść i nie rozwiązuje problemów”. Co za odwaga! W tamtym czasie ten język był absolutnie przeciwny dominującym nurtom, ale Jan Paweł II wielokrotnie nie lękał się niepopularności, by pozostać niezłomnie wiernym swojemu zadaniu jako sługa prawdy: tej prawdy, którą Jezus przekazał Kościołowi, a w szczególności temu, którego nazwał opoką”.

Wiele razy, słuchając słów Jana Pawła II, przyszło mi na myśl to bardzo jasne stwierdzenie apostoła Pawła: “Nie możemy niczego dokonać przeciwko prawdzie, lecz wszystko dla prawdy” (2 Kor 13,8). Nigdy nie wolno nam zapomnieć tych słów apostoła Pawła.

Jan Paweł II stawał mężnie w obronie rodziny, w czasach gdy świadomość niezbywalnego dualizmu mąż – żona i ojciec – matka została zatracona. Papież Wojtyła proroczym spojrzeniem wyraźnie dostrzegał, że dziś zagrożone jest człowieczeństwo człowieka, czyli konstytutywny projekt człowieczeństwa jako rodziny, jako mężczyzny i kobiety, którzy poprzez wierną miłość stają się kolebką życia i niezbywalnym miejscem rozwoju i wychowania ludzkiego życia. Jego nauczanie w obronie rodziny było stanowcze i pełne namiętności. (…) Myślę, że Jan Paweł II poczuł bolesną ranę w sercu, gdy rozeszła się wiadomość, że Parlament Europejski nie może dojść do porozumienia w sprawie definicji rodziny: fakt ten był bardzo poważny i wskazywał na dezorientację europejskiego sumienia…. Papież rzucił się niczym sportowiec do obrony rodziny. Światowe Dni Rodziny, Jubileusz Rodzin …Jeśli rodzina upada, co pozostaje ze społeczeństwa? Jeśli rodzina zniknie, jakie znaki poprowadzą dzieci na drodze życia?… W miarę upływu czasu będziemy coraz lepiej rozumieć prawdę zawartą w stwierdzeniu Jana Pawła II: “Im bardziej rodzina jest święta i zjednoczona, tym bardziej zjednoczone jest społeczeństwo. Przeciwnie, rozpad społeczeństwa zaczyna się od rozpadu rodziny”. Jest to przekonanie wyrażone przez jednego z największych hiszpańskich pisarzy XX wieku, a które znał także Jan Paweł II, Miguela de Unamuno, który powiedział: “Agonia rodziny jest agonią chrześcijaństwa”. Jest to również agonia ludzkości. Dlatego także Papież Franciszek podczas swojej podróży do Gruzji w 2016 roku podkreślił, że “dziś toczy się światowa wojna przeciwko rodzinie”. Nie możemy pozostać obojętni, ponieważ rodzina jest dobrem wszystkich i dobrem dla wszystkich.

Ciąg dalszy za tydzień.

Czesław Robak

XIII Niedziela Zwykła

"Gdy Jezus przeprawił się z powrotem łodzią na drugi brzeg, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie: «Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła». Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd na Niego napierał.

A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele wycierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Posłyszała o Jezusie, więc weszła z tyłu między tłum i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: «Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa». Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w swym ciele, że jest uleczona z dolegliwości.

A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: «Kto dotknął mojego płaszcza?» Odpowiedzieli Mu uczniowie: «Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto Mnie dotknął». On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta podeszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, padła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: «Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź wolna od swej dolegliwości».

Gdy On jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: «Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?» Lecz Jezus, słysząc, co mówiono, rzekł do przełożonego synagogi: «Nie bój się, wierz tylko!» I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego.

Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Widząc zamieszanie, płaczących i głośno zawodzących, wszedł i rzekł do nich: «Czemu podnosicie wrzawę i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi». I wyśmiewali Go. Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca i matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: «Talitha kum», to znaczy: «Dziewczynko, mówię ci, wstań!» Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym się nie dowiedział, i polecił, aby jej dano jeść."

Uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła

29 czerwca kościół wspomina Świętych Apostołów Piotra i Pawła. W naszej parafii to również imieniny naszych solenizantów – ks. Pawła i ks. Piotra.

Drodzy Kapłani,

Z okazji Imienin życzymy Wam dużo zdrowia,

radości z czynionej posługi duszpasterskiej,

oraz siły do realizacji wszystkich zamierzeń i planów.

Abyście, w swoim posługiwaniu zawsze spotykali dobrych, życzliwych i pomocnych ludzi.

Życzymy, aby każdego dnia towarzyszyła Wam pomoc i opieka Boża.

Niech wstawiennictwo wspominanych dzisiaj Świętych Apostołów Piotra i Pawła

będzie dla Was nieustannie wsparciem w niesieniu ludziom Chrystusowej Ewangelii.

Dziękujemy za obecność wśród nas

oraz umiejętność dzielenia się Dobrą Nowiną!

Bóg zapłać i Szczęść Boże!

ZAPRASZAMY DO GALERII

Rozważanie na Niedzielę: O Papieskich pielgrzymkach – Warszawa (JPII 1979)

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Następnego dnia od wczesnych godzin trasa przejazdu Papieża była pełna ludzi. Skrzyżowania, ronda, wszystkie okna otwarte i głowa przy głowie, wszystkie miejsca oblężone przez tłumy ludzi. Wszyscy z utęsknieniem oczekiwali Dostojnego Gościa. Ludzie starsi i młodzież zajęli wszystkie trawniki. Na chodnikach stały gęste szpalery, zwłaszcza na ulicy Żwirki i Wigury, ogromny tłok był na placu na Rozdrożu, placu Trzech Krzyży czy też na Alejach Ujazdowskich.

Im bliżej było do Katedry, tym tłum był większy, falujący jak ogromny łan zboża. Ludzie byli ubrani lekko, barwnie i kolorowo, gdzieś przy parkanie stała grupka chłopców z kapeluszami z gazety w kształcie papieskiej tiary, niektórzy byli ubrani na roboczo, ale nastrój był świąteczny. Wszystkich jednoczyło radosne oczekiwanie. W tłumie oczekujących była pełna życzliwość. Ten nastrój udzielił się także milicjantom, byli grzeczni i dyskretni. Wszyscy ze skupieniem wysłuchali transmisji z Okęcia. Gdy zebrani na ulicach usłyszeli słowa Papieża, niektórzy płakali ze szczęścia, ale nikt w tym dniu nie wstydził się łez.

Papież z lotniska pojechał ulicami: Żwirki i Wigury, Trasą Łazienkowską, Alejami Ujazdowskimi, przez Plac Trzech Krzyży, Nowy Świat, Krakowskie Przedmieście, Plac Zamkowy i ulicę Świętojańską do Katedry. Stojąc na Platformie, ubrany w białą sutannę uniósł ręce do góry i błogosławił gęste tłumy witających Go rodaków. Uśmiecha się, ale jest wzruszony, tak jak ci wszyscy, którzy witali Go oklaskami, które wówczas dziwnie były wyciszone. Papież spoglądał dokoła, widział wszystkich, ale patrzył tak, że zdawało się iż dostrzega każdego z osobna. Po raz pierwszy w historii katedry warszawskiej sam Namiestnik Jezusa Chrystusa stanął w jej progach. Z katedry udał się do sąsiedniego kościoła Matki Bożej Łaskawej, głównej Patronki Warszawy.

Następnie jadąc przez Plac Zamkowy i ulicę Miodową udał się do siedziby Prymasa Polski na krótki odpoczynek. W kolejnym dniu pobytu w Stolicy Papież spotkał się w Belwederze z Władzami Państwa – z Edwardem Gierkiem i Henrykiem Jabłońskim. W sali posiedzeń Rady Państwa nastąpiły wzajemne wystąpienia i wręczenie podarunków.

Po zakończeniu rozmów Papież czarną limuzyną powrócił do Pałacu Arcybiskupiego przy Miodowej. Oczywiście po drodze pozdrawiał i błogosławił mijane wiwatujące tłumy. Po południu na Placu Zwycięstwa samochód papieski zatrzymuje sie przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Orkiestra reprezentacyjna Wojska Polskiego wykonuje hymn Stolicy Apostolskiej. W tłumie zapada głęboka cisza. Ojcie Święty w towarzystwie Księdza Prymasa podchodzi do płyty Grobu, składa kwiaty, klęka, całuje płytę, a potem przez jakiś czas pozostaje w modlitewnym skupieniu. Papież wygłosił wzruszające przemówienie do rodaków. Mówił wiele serdecznych słów o dziejach naszej Ojczyzny. W wielotysięcznym tłumie cisza zapanowała ogromna i głębokie wzruszenie. Na wielu twarzach słońce powoli wysuszało płynące łzy. Warto w tym miejscu przytoczyć krótki fragment z homilii papieskiej:

“…Nie sposób zrozumieć tego Narodu, który miał przeszłość tak wspaniałą, a zarazem straszliwie trudną – bez Chrystusa. Nie sposób zrozumieć tego miasta, Warszawy, stolicy Polski, która w roku 1944 zdecydowała się na nierówną walkę z najeźdźcą, na walkę, w której została opuszczona przez sprzymierzone potęgi, na walkę, w której legła pod własnymi gruzami – jeśli się nie pamięta, że pod tymi samymi gruzami legł również Chrystus – Zbawiciel ze swoim krzyżem sprzed kościoła na Krakowskim Przedmieściu. Nie sposób zrozumieć dziejów Polski od Stanisława na Skałce do Maksymiliana Kolbe w Oświęcimiu, jeżeli się nie przyłoży do nich tego jeszcze jednego i tego podstawowego kryterium, któremu na imię Jezus Chrystus.”

Następne wspomnienia z hasłem GNIEZNO.

Czesław Robak

INFORMACJE

MSZE ŚWIĘTE
Niedziele i święta
8.00, 10.00, 12.00, 17.00
Dni powszednie
7.00, 18.00

(w okresie zimowym 17.00)


INNE NABOŻEŃSTWA
Przed Mszą św. wieczorną
środa – Nowenna do MB Nieustającej Pomocy
piątek – Koronka do Miłosierdzia Bożego

ODPUST PARAFIALNY
Uroczystość Najświętszej Trójcy pierwsza niedziela po Zielonych Świątkach

KANCELARIA PARAFIALNA
Środa, czwartek, piątek

po Mszy św. wieczornej

Licznik odwiedzin

296342
Visit Today : 53
Visit Yesterday : 553
This Month : 3970
This Year : 53901
Total Visit : 296342