Parafia Trójcy Świętej w Koniecpolu

  Parafia Trójcy Świętej w Koniecpolu

  Parafia Trójcy Świętej w Koniecpolu

Kolędowanie ze Scholą

 

W poniedziałek, 6 stycznia 2020 roku, w Święto Trzech Króli, po Mszy św. o godz. 10.00 schola prowadziła parafialne kolędowanie.

Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy włączyli się do wspólnego śpiewu. 

Tych, którzy lubią kolędy i pastorałki w wykonaniu naszej scholi parafialnej, odsyłamy do jej kanału na YouTube, gdzie można słuchać całego repertuau scholi.

https://www.youtube.com/channel/UCR1HxlinH4Ew8ubNZvbu-Ew

 

  • IMG_20200106_111256
  • IMG_20200106_111312

Niedziela Chrztu Pańskiego

„Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć chrzest od niego. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc:
„To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?”
Jezus mu odpowiedział: „Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe”. Wtedy Mu ustąpił.
A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody.
A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: „Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie”.”

(Mt 3,13-17)

Uroczystość Objawienia Pańskiego

„Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony Król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon».
Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz.
Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak zostało napisane przez Proroka: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela».
Wtedy Herod przywołał potajemnie mędrców i wywiedział się od nich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: «Udajcie się tam i wypytajcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon». Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę.
A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, postępowała przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; padli na twarz i oddali Mu pokłon.
A otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się z powrotem do swojego kraju.”

(Mt 2, 1-12)
 

II Niedziela po Narodzeniu Pańskim

„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało.

W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.

Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości.

Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi.

Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili.

A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy.

Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie».

Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa.

Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.

(J 1, 1-18)

Błogosławieństwo Rodzin

„Małżeństwo i rodzina to fundament całej społeczności ludzkiej i jej przyszłości. Z tego powodu Kościół otacza je szczególną troską duszpasterską”

Niedziela Świętej Rodziny to od kilku lat dzień szczególnej modlitwy o świętość małżeństw i rodzin oraz dzień odnowienia przyrzeczeń małżeńskich.

W minioną niedzielę na Mszy św. o godz. 12.00, 46 par małżeńskich odnowiło swoje przyrzeczenia małżeńskie i otrzymało szczególne Boże błogosławieństwo na dalsze lata wspólnego życia.

Życzy wszystkim małżonkom, aby ten obrzęd stal się „okazją do umocnienia więzi małżeńskiej i rodzinnej”.

Spotkanie ze Świętą Rodziną z Nazaretu niech odnowi miłość w naszych rodzinach. Niech rodzicom nie zabraknie wdzięcznej modlitwy dzieci, które zrodziły się jako owoc ich małżeńskiej miłości.

  • DSC03697
  • DSC03700
  • DSC03702
  • DSC03706

Święto Świętej Rodziny

„Bracia:
Jako wybrańcy Boży – święci i umiłowani – obleczcie się w serdeczne współczucie, w dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby ktoś miał coś do zarzucenia drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy.
Na to zaś wszystko przywdziejcie miłość, która jest spoiwem doskonałości. A w sercach waszych niech panuje pokój Chrystusowy, do którego też zostaliście wezwani w jednym Ciele. I bądźcie wdzięczni.
Słowo Chrystusa niech w was mieszka w całym swym bogactwie: z całą mądrością nauczajcie i napominajcie siebie, psalmami, hymnami, pieśniami pełnymi ducha, pod wpływem łaski śpiewając Bogu w waszych sercach.
A cokolwiek mówicie lub czynicie, wszystko niech będzie w imię Pana Jezusa, dziękując Bogu Ojcu przez Niego.
Żony, bądźcie poddane mężom, jak przystało w Panu. Mężowie, miłujcie żony i nie okazujcie im rozjątrzenia. Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom we wszystkim, bo to jest miłe Panu. Ojcowie, nie rozdrażniajcie waszych dzieci, aby nie traciły ducha.”

(Kol 3, 12-21)
 

Wywiad z Ks. Janem Jagiełką

Wywiad z ks. Janem Jagiełką, który w naszej parafii głosił naukę rekolekcyjną. 

Ksiądz Jan pełni funkcję dyrektora Domu dla Niepełnosprawnych w Piekoszowie.

 

Księże Janie, na początek proszę powiedzieć kilka słów o sobie.

ks. Jan Jagiełka: Jestem kapłanem od 1985 roku. Byłem wikariuszem w parafii św. Wojciecha w Kielcach, później studiowałem duchowość i duszpasterstwo chorych, osób niepełnosprawnych i służby zdrowia w Rzymie. Po powrocie ze studiów byłem przez 4 lata wicerektorem w Wyższym Seminarium Duchowym w Kielcach i przez 7 lat ojcem duchownym oraz wykładowcą teologii duchowości i medycyny pastoralnej. Obecnie od 2015 roku jestem dyrektorem Domu dla Niepełnosprawnych w Piekoszowie.

Jak wygląda praca kapłańska wśród chorych?

ks. Jan Jagiełka: Jest to praca piękna. Dla mnie osobiście łatwa. Chorzy i osoby z niepełnosprawnością bardzo potrzebują kontaktu z drugim człowiekiem. Tematy niejednokrotnie są trudne, ponieważ jest to kwestia cierpienia, choroby, bólu, czasem uskarżania się. I należy wyjść naprzeciw ze słowem dobrym i uspokajającym. Oczywiście wszystko przedstawiam w kontekście wiary i bliskości Pana Boga. Odczuwam w sobie powołanie do bycia z osobami chorymi i niepełnosprawnymi. Pan Bóg dał mi taki dar, że lubię z nimi przebywać.

Dlaczego wybrał Ksiądz posługę wśród chorych?

ks. Jan Jagiełka: To jest dar od Pana Boga. Dzisiaj to widzę, że kiedy szedłem do Seminarium, rozumiałem kapłaństwo jako opiekę nad osobami chorymi, a więc potrzebę pomagania, coś w stylu powołania św. Brata Alberta Chmielowskiego. Na I roku studiów w WSD poszedłem do ojca duchowego z przeczuciem, że mam powołanie do Zakonu Albertynów. Ale za jego sprawą zrozumiałem, że diecezja również potrzebuje osób wrażliwych na potrzeby osób chorych i niepełnosprawnych. W czasie moich studiów w Seminarium poznałem, że istotą kapłaństwa jest sprawowanie Mszy Św. Powiedziałbym, że kiedy szedłem do Seminarium nie rozumiałem w pełni istoty kapłaństwa, w kontekście celebrowanie sakramentów i przepowiadanie Słowa Bożego. Bardziej w sobie odkrywałem rys posługi człowiekowi potrzebującemu. A teraz szczęśliwie się składa, że mogę te najważniejsze czynności kapłańskie sprawować i być blisko osób potrzebujących.

Proszę przybliżyć nam historię powstania Domu dla Niepełnosprawnych w Piekoszowie i jego funkcjonowanie.

Ks. Jan Jagiełka: Dom dla Niepełnosprawnych w Piekoszowie funkcjonuje od 1993 roku. Wcześniej były prowadzone wczasorekolekcje dla osób niepełnosprawnych. Dał im początek kandydat na ołtarze, Sługa Boży ks. Wojciech Piwowarczyk, który wiele razy chodził do mieszkań osób chorych, niepełnosprawnych, spowiadał ich i odprawiał Msze Św. Jako kleryk z kolegami chodziliśmy razem z nim angażując się w przygotowywanie czytań i pieśni. Pierwsze rekolekcje w latach 1980 – 1985 odbyły się w Szewnej niedaleko Ostrowca Świętokrzyskiego. Kiedy spaliła się tam plebania zmuszeni byliśmy szukać innego miejsca. I tak znaleźliśmy się w Kazanowie. W klasztorze pobernardyńskim były bardzo trudne warunki. Później w okresie 1987 – 1990  wczasorekolekcje odbywały się w Zielenicach koło Słomnik, w 1991 roku w Tumlinie pod Kielcami, a w 1992 roku w Morawicy. Od 1993 roku wczasorekolekcje zaczęły się w Piekoszowie. Otóż doświadczenie tych różnych miejsc było takie, że musieliśmy przewozić łóżka, materace, garnki…, generalnie wszystko to, co było potrzebne. Marzyliśmy o tym, aby mieć swój dom. Najpierw szukaliśmy pomieszczeń, które można byłoby zaadoptować, jednak ze względu na bariery architektoniczne: wysokie progi, wąskie wejścia, małe pomieszczenia – żadne nie nadawały się. Ks. Proboszcz w Piekoszowie zaproponował plac, na którym można było wybudować dom. Dzięki staraniom wielu osób, a szczególnie Pani Izabeli Borowskiej, która przekazała na ten cel dorobek swojego życia oraz spadek po swoim bracie Edmundzie, Kawalerze Maltańskim, taki dom powstał. W latach 1989 – 1993  trwała jego budowa. Tak jak wspomniałem w 1993 roku odbyły się tam pierwsze wczasorekolekcje. Później zauważyliśmy, że niepełnosprawni oczekują rehabilitacji, a dom wymaga zabezpieczenia finansowego. I tak sukcesywnie został otworzony  najpierw Dom Pomocy Społecznej, a później Zakład Opiekuńczo – Leczniczy. Kiedy przyszedłem w 2005 roku dokonaliśmy rozbudowy domu. Powstała nowa część tzw. Centrum Usług Rehabilitacyjnych, a następnie wprowadziliśmy Szpitalny Oddział Rehabilitacji Ogólnoustrojowy. Później nastąpiła kolejna rozbudowa: dodaliśmy 56 nowych miejsc, tzn. lokali aktywizujących. Obecnie we wakacje są cztery dwutygodniowe turnusy rehabilitacyjne, które tradycyjnie nazywamy wczasorekolekcjami. Posiadamy ok. 140 miejsc. Na dom składa się: Szpitalny Oddział Rehabilitacji, Dom Pomocy Społecznej, Zakład Opiekuńczo – Leczniczy, Lokale Aktywizujące. Jest on przeznaczony zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn. W chwili obecnej przebywają chorzy ze stwardnieniem rozsianym, dziecięcym porażeniem mózgowym, chorzy po udarach, po wylewach, po wypadkach komunikacyjnych, po urazach kręgosłupa czy także osoby starsze, osoby niewidome, niedowidzące.

Jak prowadzi się Księdzu rekolekcje w naszej parafii? Czy był Ksiądz kiedykolwiek w Koniecpolu?

ks. Jan Jagiełka: Tak, w Koniecpolu już byłem. Zostałem zaproszony przez ks. Proboszcza Mieczysława Robaka z kazaniami na odpust Trójcy Świętej. O wiele wcześniej miałem kazania na odpust św. Michała Archanioła w parafii na Chrząstowie.

Natomiast osobiście prowadzę dużo rekolekcji. W którymś momencie zacząłem zapisywać dokładne daty i parafie, gdzie byłem. Więc jeżeli się nie mylę, to mam wrażenie, że obecne są to moje 235 rekolekcje. Mam tu na myśli rekolekcje parafialne, oazowe, dla kleryków, zakonne itd.

Jak od strony praktycznej przygotowuje się Ksiądz do rekolekcji?

Ks. Jan Jagiełka: Na pewno modlę się, ale też zastanawiam się jakie tematy są bieżące, ważne i potrzebne. Oczywiście staram się nawiązywać do Słowa Bożego, używać przykładów z życia i mówić pozytywnie. Nie omijam tematów trudnych, a nawet powiem szczerze dotykam ich wprost.

Czego Księdzu życzyć w dalszej posłudze kapłańskiej?

ks. Jan Jagiełka: Myślę, że tego, czego ja też życzę innym. Wiele razy słyszę: „życzę zdrowia, bo zdrowie najważniejsze”. Ja tego nie kwestionuję. Zdrowie jest bardzo ważne, jednak moim zdaniem ważniejsze jest zjednoczenie z Bogiem. Pan Jezus. kiedy uzdrawiał człowieka sparaliżowanego, najpierw odpuścił mu grzechy, dlatego życzę najpierw świętości i wspólnoty życia z Panem Bogiem. Owszem, dalej zdrowia w sferze cielesnej, psychicznej, emocjonalnej, pokoju serca, dobrej współpracy z łaską Bożą. Dlaczego tak myślę? Bo boję się jednej sytuacji. Ktoś może mieć tzw. zdrowie jak rydz, lecz jeśli nie żyje w zgodzie z Panem Bogiem, to po co mu zdrowie? Nie daj Boże, by złe wykorzystanie czerstwego zdrowia naraziło na wieczne potępienie. Ojciec Święty Benedykt XVI stwierdził następująco: „Drogi człowieka, które nie kończą się w Bogu, są bezdrożami”. Dlatego zdrowie, z całym szacunkiem dla wszystkich, nie jest najważniejsze. Tylu chorych, cierpiących  i niepełnosprawnych osiąga zbawienie, a z kolei tylu zdrowych, nie zabiegając o niebo, zaprzepaszcza dla siebie szczęście wieczne. W tej perspektywie co jest najważniejsze? Najważniejsza jest łaska uświęcająca, bycie w przyjaźni  z Panem Bogiem, świętość. I tego życzę sobie i innym.

 

Bardzo dziękujemy Księdzu za rozmowę

i podzielenie się z nami swoim doświadczeniem kapłańskim.

Niech Święta Trójca błogosławi Księdzu i Jego pracy.

 

  • DSC00669
  • DSC02312
  • DSC04574
  • DSC04154
  • DSC05250
  • DSC00421

Rekolekcje Adwentowe

W dniach od 20 do 22 grudnia 2019 roku przeżywaliśmy w naszej Parafii Rekolekcje Adwentowe, które prowadził ks Jan Jagiełka – dyrektor Domu dla Niepełnosprawnych w Piekoszowie.

Księdzu Rekolekcjoniście składamy serdeczne Bóg Zapłać

za wygłoszone Słowo Boże i za podzielenie się swoim doświadczeniem.

 

ZAPRASZAMY DO GALERII

IV Niedziela Adwentu

„Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak.
Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie.
Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów». A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy „Bóg z nami”.
Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie.”

(Mt 1, 18-24)
 

INFORMACJE

MSZE ŚWIĘTE
Niedziele i święta
8.00, 10.00, 12.00, 17.00
Dni powszednie
7.00, 18.00

(w okresie zimowym 17.00)


INNE NABOŻEŃSTWA
Przed Mszą św. wieczorną
środa – Nowenna do MB Nieustającej Pomocy
piątek – Koronka do Miłosierdzia Bożego

ODPUST PARAFIALNY
Uroczystość Najświętszej Trójcy pierwsza niedziela po Zielonych Świątkach

KANCELARIA PARAFIALNA
Środa, czwartek, piątek

po Mszy św. wieczornej

Licznik odwiedzin

390589
Dzisiaj : 98
Wczoraj : 167
W miesiącu : 5138
W roku : 5138
Wszystkie : 390589