Parafia Trójcy Świętej w Koniecpolu

  Parafia Trójcy Świętej w Koniecpolu

  Parafia Trójcy Świętej w Koniecpolu

XXXVII Kielecka Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę – Grupa Duchowa – dzień 7

           

          Panie Jezu, przychodzimy do Ciebie tego przedostatniego wspólnego wieczoru na szlaku pielgrzymowania do Jasnogórskiej Pani.  Choć odczuwamy  trud pielgrzymowania radość płynąca ze spotkania się z Twoją i naszą Matką jest dla nas pocieszeniem. Bo gdzież człowiek może czuć się bardziej bezpieczny, niż przed kochającym wzrokiem najlepszej Matki. Kto lepiej zrozumie wszystkie nasze cierpienia, niż Ta, która została przebita mieczem boleści. Kto nas wysłucha, jeśli nie Ta, która z utęsknieniem czeka na swoje dzieci i wstawia się za nimi.

Tę matczyną troskę odczuwał św. Maksymilian Maria Kolbę, który dla Maryi chciał zwojować świat. Urodził się on w 1894r. w Zduńskiej Woli. W dniu swoich narodzin został ochrzczony i otrzymał imię Rajmund.  Jego rodzice od małego rozbudzali w chłopcu miłość do Najświętszej Maryi Panny oraz wolę Maryjnej rycerskości połączoną z miłością do Ojczyzny –  Jej Królestwa. Kiedy miał ok. 10 lat objawiła mu się Maryja, która trzymała w rękach dwie korony: białą – symbolizującą czystość i czerwoną – symbol męczeństwa. Maryja zapytała małego chłopca czy chce te korony. Odpowiedział twierdząco, po czym Maryja spojrzała na niego i znikła. W 1907r. Rajmund podjął naukę w Małym Seminarium Duchownym Ojców Franciszkanów we Lwowie. Po ukończeniu nauki postanowił wstąpić do tego zakonu i w 1910r. wraz z habitem przyjął imię Maksymilian. 8 lat później przyjął święcenia kapłańskie. A w 1917r. założył stowarzyszenie Rycerstwo Niepokalanej. Od tej pory idea całkowitego poświęcenia się Niepokalanej przenikała całe jego życie. Można podziwiać gorliwość o. Maksymiliana i nie było by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że był chory na gruźlicę i nie dawano mu wiele lat życia. Ale i to nie było w stanie go zatrzymać. 1927r. w Teresinie pod Warszawą założył klasztor – wydawnictwo Niepokalanów. Kiedy po dziesięciu latach Maksymilian został ponownie przełożonym, Niepokalanów był największym katolickim klasztorem na świecie. Potem postanowił zostawić klasztor w rękach braci, a sam z kilkoma towarzyszami wyjechać do Azji, aby zakładać kolejne Niepokalanowy. W 1930r. dotarł do Japonii, gdzie nie znając języka, dzięki życzliwości biskupa Nagasaki wydał w maju po japońsku pierwszy numer „Rycerza”. Wkrótce powstał również klasztor, który nazwał Ogrodem Niepokalanej. Praca zaowocowała licznymi nawróceniami, chrztami i powołaniami. W 1936r. przełożeni odwołali O. Maksymiliana do Polski. Wszystko chciał użyć dla Niepokalanej, nie wyłączając nawet techniki, która wg niego powinna najpierw służyć dobru. Będąc na pierwszym pokazie telewizji w Berlinie, postanowił w przyszłości wykorzystać ten wynalazek na chwałę Bożą. I tak już w 1938r. w Niepokalanowie była radiostacja. Cały rozpęd zatrzymała wojna. O. Maksymilian otworzył bramy klasztoru dla uciekinierów, chorych, rannych, chrześcijan i Żydów. Niemcy zdawali sobie sprawę z ogromu siły płynącej z Niepokalanowa. Dlatego O. Maksymilian wraz z braćmi został wywieziony we wrześniu do obozów na terenach Niemiec. Został zwolniony z obozu w Ostrzeszowie w uroczystość Niepokalanego Poczęcia. W 1941r. został aresztowany i przewieziony na Pawiak a 18 maja do Auschwitz. Wielu zapamiętało go jako człowieka pełnego wiary i wewnętrznego pokoju. Pod koniec lipca 1941r. z obozów uciekł jeden z więźniów. W odwecie Niemcy wybrali dziesięciu ludzi na śmierć głodową. Jednym z nich był Franciszek Gajowniczek, który rozpaczał, że zostawił żonę i dzieci. Wtedy z szeregu wyszedł O. Maksymilian i zgłosił się na śmierć za niego. Ostatnie dni w bunkrze głodowym były największym świadectwem miłości. Tłumacz bloku śmierci w Auschwitz tak ten czas wspomina: „W bunkrze znajdował się o. Kolbe do naga rozebrany i czekał na śmierć głodową. Zaduch był straszny, posadzka cementowa, tylko wiadro na potrzeby naturalne. Ojciec Kolbe nigdy nie narzekał. Głośno modlił się tak, że i jego współtowarzysze mogli razem z nim się modlić.

Z celi, w której znajdowali się ci biedacy, słyszano codziennie głośne odprawianie modlitw, różańca i śpiewy, do których przyłączali się też więźniowie z sąsiednich cel.

Umarł po dwóch tygodniach zgładzony zastrzykiem fenolu. Ojciec Kolbe umiał pocieszyć ludzi. Współwięźniowie narzekali i w rozpaczy krzyczeli i przeklinali. Po jego słowach uspokajali się. Gdy miałem jego ciało z celi wynieść, siedział na posadzce oparty o ścianę i miał oczy otwarte. Jego ciało było czyściutkie i promieniowało. Jego twarz oblana była blaskiem pogody. Wzrok o. Kolbe był zawsze dziwnie przenikliwy. SS-mani go znieść nie mogli i krzyczeli: Patrz na ziemię, nie na nas! Pewnego razu podziwiając jego męstwo za życia mówili między sobą: Takiego klechy jak ten nie mieliśmy tu jeszcze. To musi być nadzwyczajny człowiek.”

 Zmarł 14 sierpnia 1941r. Jego ciało zostało spalone następnego dnia w krematorium. Papież Jan Paweł II kanonizował go 10 października 1982r. ogłosił go również męczennikiem z miłości.

Rycerz to przede wszystkim osoba odznaczająca się nieskazitelnymi cechami, gotowa walczyć w imię dobra, gotowa by służyć w potrzebie innym. O. Maksymilian to z pewnością rycerz naszych czasów, który kierując się miłością do Niepokalanej rozszerzał Królestwo Boże na ziemi. Panie Jezu, dziękujemy ci za takiego wojownika wiary jakim był O. Maksymilian i prosimy, abyś w każdym z nas obudził pragnienie takiej rycerskości.

Dziesiątek różańca – tajemnica Ofiarowanie Pana Jezusa w Świątyni

Apel Jasnogórski

INFORMACJE
MSZE ŚWIĘTE
Niedziele i święta
8.00, 10.00, 12.00, 17.00
Dni powszednie
7.00, 18.00

(w okresie zimowym 17.00)


INNE NABOŻEŃSTWA
Przed Mszą św. wieczorną
środa – Nowenna do MB Nieustającej Pomocy
piątek – Koronka do Miłosierdzia Bożego

ODPUST PARAFIALNY
Uroczystość Najświętszej Trójcy pierwsza niedziela po Zielonych Świątkach

KANCELARIA PARAFIALNA
Środa, czwartek, piątek

po Mszy św. wieczornej

Licznik odwiedzin
274595
Dzisiaj : 372
Wczoraj : 364
W miesiącu : 6984
W roku : 74722
Wszystkie : 274595