Parafia Trójcy Świętej w Koniecpolu

  Parafia Trójcy Świętej w Koniecpolu

  Parafia Trójcy Świętej w Koniecpolu

„Trzeba się zawierzyć Panu Bogu…”


 

„Trzeba się zawierzyć Panu Bogu…” – wywiad z ks. Grzegorzem Pastorczykiem – wikariuszem naszej parafii, utalentowanym i energicznym Kapłanem, który zgodził się nam opowiedzieć o swoim dzieciństwie, sportowej pasji i odkrywaniu powołania.

 

Na początek powróćmy do dzieciństwa…. jakim był Ksiądz dzieckiem, jakie ma Ksiądz wspomnienia z dzieciństwa?

Ks. Grzegorz: Cóż, w dzieciństwie bawiłem się lalkami i byłem idealistą dopóty, dopóki nie urodziła się moja siostra, która ostrzył sobie pierwsze zęby, na kółkach moich pięknych samochodzików.

Jakie były Księdza ulubione przedmioty w szkole?

Ks. Grzegorz: Byłem zawsze bardziej humanistą niż umysłem ścisłym, ale ulubionych przedmiotów nie miałem, no chyba, że w-f.

Kiedy pojawiły się myśli o kapłaństwie? Czy jest z tym związane jakieś konkretne wydarzenie?

Ks. Grzegorz: W kwestii powołania… zawsze byłem blisko kościoła: ministrant, lektor – lubiłem to i dobrze się tam czułem, a powołanie rozwijało się stopniowo w liceum. W IV klasie byłem już pewien co chcę robić po maturze.

Jak wspomina Ksiądz lata w Seminarium w Kielcach i święcenia kapłańskie?

Ks. Grzegorz: Kiedy patrzę z perspektywy czasu już wiem, że po prostu trzeba się zawierzyć Panu Bogu, bo mimo, iż bałem się, że seminarium zablokuje moją największą pasję, to jednak w rzeczywistości okazało się zupełnie inaczej. To był dobry czas, choć gdybym miał go przeżyć jeszcze raz, to więcej czasu wykorzystałbym na pogłębianie swojej wiedzy. No, ale człowiek wyciąga wnioski już po wydarzeniach, których cofnąć nie może. A święcenia cóż… leżysz na posadzce katedry, słyszysz śpiew Litanii do Wszystkich Świętych i przed oczami przewija się całe życie, a w głowie w tym momencie pojawia się jedno pytanie: Dlaczego akurat mnie wybrałeś? Przecież są lepsi… to wielki dar ale i tajemnica – jak pisał Jan Paweł II.

Jak zmienia życie młodego człowieka Sakrament Kapłaństwa? Chodzi mi o osobiste przemyślenia i refleksje…

Ks. Grzegorz: Co do życia młodego człowieka i powołania do kapłaństwa, to chyba jest tak jak w każdym zawodzie i w  każdym powołaniu – rozwijamy się i mamy każdego roku różne przemyślenia co do ludzi, co do sytuacji, których jesteśmy świadkami…

Skąd pasja do piłki nożnej?

Ks. Grzegorz: Jeśli chodzi o moją pasję, to prawdopodobnie zaraził mnie nią mój kuzyn starszy ode mnie o kilkanaście lat, który opowiadał mi o wielu świetnych piłkarzach: Maradonie, Di Baggio, Pelé i wielu innych, to chyba tak to się zaczęło.

Od kiedy gra Ksiądz w Reprezentacji Polski Księży w halowej piłce nożnej?

Ks. Grzegorz: Od 2013 roku rozpocząłem swoją przygodę z orzełkiem na piersi w Słowenii gdzie zdobyliśmy złoto. Rok później na Białorusi powtórzyliśmy ten wyczyn jak również w ubiegłym roku we Włoszech – w 100 rocznicę odzyskania Niepodległości, jak śpiewamy „(…) z ziemi włoskiej do Polski”. W finale grałem jeszcze dwukrotnie, ale w Austrii i Słowacji lepsza była drużyna z Portugalii – nasz odwieczny boiskowy rywal. Tu trzeba dodać, że aktualnie 6 razy Mistrzami była Polska Reprezentacja, zaś Portugalia po tegorocznym tryumfie ma już 5 Mistrzostw. Zatem tylko dwukrotnie Mistrzami Europy byli księża z innej Reprezentacji. W tym roku w meczu o 3 miejsce ograliśmy Chorwację, zatem mam komplet medali z „Euro”.

 

 

Czy wartości z boiska można wykorzystać w pracy duszpasterskiej?

Ks. Grzegorz: Niewątpliwie nie tylko piłka nożna, ale każda pasja przyciąga ludzi do siebie i jest to dla mnie jakiś atut. Ale za tym musi iść mądre prowadzenie, tak jak ksiądz Bosko, który założył zgromadzenie salezjanów, właściwie do dziś funkcjonujące w takim duchu, jak było w zamyśle założyciela.

A inne zainteresowania? Co pasjonuje Księdza poza kapłaństwem i piłką nożną?

Ks. Grzegorz: Uwielbiam też muzykę i wydaje mi się, że dzięki temu talentowi, również jakoś do Boga zbliżam ludzi. To są dary od Boga i kiedy je kształtuje to pamiętam o zdaniu z Biblii: „Komu wiele dano, od tego wiele będzie się wymagać”.

 

 

Niedzielne kazania… Skąd Ksiądz czerpie inspiracje?

Ks. Grzegorz: Kazania to właściwie działanie Ducha Świętego – nikt bez Jego pomocy nie byłby w stanie powiedzieć: Panem jest Jezus. Jemu zawsze się oddaje mówiąc – co masz do przekazania wiernym podpowiedz mi, a ja to wypowiem swoimi ustami.

Co chciałby Ksiądz powiedzieć dzisiejszej młodzieży?

Ks. Grzegorz: A do młodych i nie tylko młodych chcę powiedzieć i to zupełnie nie jest związane z okresem wielkopostnym, ale z całym naszym życiem: Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.

 

           

Księdzu Grzegorzowi dziękujemy

za podzielenie się swoimi refleksjami i duchowością

oraz życzymy dalszych sukcesów i satysfakcji

zarówno z pracy duszpasterskiej, jak i z życia sportowego.

INFORMACJE
MSZE ŚWIĘTE
Niedziele i święta
8.00, 10.00, 12.00, 17.00
Dni powszednie
7.00, 18.00

(w okresie zimowym 17.00)


INNE NABOŻEŃSTWA
Przed Mszą św. wieczorną
środa – Nowenna do MB Nieustającej Pomocy
piątek – Koronka do Miłosierdzia Bożego

ODPUST PARAFIALNY
Uroczystość Najświętszej Trójcy pierwsza niedziela po Zielonych Świątkach

KANCELARIA PARAFIALNA
Środa, czwartek, piątek

po Mszy św. wieczornej

Licznik odwiedzin
355986
Dzisiaj : 44
Wczoraj : 148
W miesiącu : 4081
W roku : 41785
Wszystkie : 355986