Parafia Trójcy Świętej w Koniecpolu

  Parafia Trójcy Świętej w Koniecpolu

  Parafia Trójcy Świętej w Koniecpolu

Niedziela Dobrego Pasterza

nowy-obraz 

Jezus powiedział: „Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; /najemnik ucieka/ dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz. Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je /potem/ znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca.”

(J 10,11-18)

 

Msza o powołania kapłańskie i zakonne

   

Każdego  dnia  w  innej  parafii  naszej  diecezji  jest  odprawiana  Msza  św. o  nowe  powołania  kapłańskie

i zakonne. Dziś nasza parafia podejmuje modlitwę w intencji powołań.

 


O Jezu, Boski Pasterzu, który powołałeś Apostołów, aby ich uczynić łowcami dusz,

pociągnij ku Sobie gorące i szlachetne umysły młodych i uczyń ich Swoimi naśladowcami i Swoimi sługami.

Spraw, by dzielili Twoje pragnienie powszechnego odkupienia, dla którego ponawiasz na ołtarzach Swoją Ofiarę.

Ty o Panie, który zawsze żyjesz, aby się wstawiać za nami, otwórz przed nimi horyzonty,

aby dostrzegli cały świat, w którym wznosi się niema prośba tak wielu braci o światło prawdy i ciepło miłości,

by odpowiadając na Twoje wołanie przedłużali tu na ziemi Twoją misję,

budowali Twoje Ciało mistyczne – Kościół i byli solą ziemi i światłością świata.

Rozszerz, o Panie, Twoje miłościwe wołanie również na wiele serc kobiecych, czystych i wielkodusznych,

i wlej w nie pragnienie doskonałości ewangelicznej,

oddania się służbie Kościoła oraz braciom potrzebującym pomocy i miłości.

Amen.                         

 

DSC_0914 (1024x683)DSC_0917 (1024x683) DSC_0920 (1024x683) DSC_0921 (1024x683)

Niedziela Miłosierdzia

milosierny   

„Pragnę, aby poznał świat cały miłosierdzie moje.”

 

„Córko Moja, mów Światu całemu o niepojętym miłosierdziu moim. Pragnę, aby święto Miłosierdzia było  ucieczką  i  schronieniem dla wszystkich dusz,  a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia mojego; która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii św., dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar; w dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęka zbliżyć do mnie żadna dusza, chociażby grzechy Jej były jako szkarłat. (…) Święto miłosierdzia wyszło z wnętrzności moich, pragnę, aby uroczyście obchodzone było w pierwszą niedziele po Wielkanocy. Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do źródła miłosierdzia mojego.”

(z DZIENNICZKA Siostry Faustyny)

 

Niedziela Miłosierdzia Bożego to święto w Kościele Katolickim obchodzone w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ustanowione w 2000 roku przez papieża Jana Pawła II w dniu kanonizacji siostry Faustyny Kowalskiej.

Niedziela Miłosierdzia, to także święto patronalne Caritas.

Życzenia – Wielkanoc 2015

Wielkanoc

 

Syn Boży, Jezus Chrystus, gromadzi nas dzisiaj wokół Tajemnicy swojej Śmierci i Zmartwychwstania.

Stajemy przed Nim, pełnym blasku i chwały, aby na nowo zaczerpnąć z ożywczego źródła naszego zbawienia.

Łącząc się w przeżywaniu Tajemnic Paschalnych

serdecznie życzymy wszystkim owocnych spotkań ze Zmartwychwstałym Panem

w świętej Eucharystii i w Jego Słowie pełnym nadziei.

Życzymy, by Zmartwychwstały Pan

przeniknął Was swoją łaską, napełnił pokojem i radością oraz wlał w serca nadzieję i odwagę,

bo wszystko możemy w Tym, który trwa w swoim Kościele.

Niech wszystkim dodaje sił w zmaganiu się z trudami codziennego życia.

Chorym pozostającym w domach i szpitalach, życzymy zdrowia i nadziei,

bo krzyż prowadzi ostatecznie do zmartwychwstania i życia.

 

                                                                                      Duszpasterze Parafii Trójcy Świętej w Koniepolu

 

Święte Triduum Paschalne – Wielki Czwartek

Wielki Czwartek to pamiątka ustanowienia Sakramentu Eucharystii i Kapłaństwa.

wieczerza_panska

 

W tym ważnym dla Kościoła dniu, Kapłanów, którzy pracują, pracowali i pochodzą z naszej parafii, obejmujemy modlitwą.

 

„Panie Jezu, Ty wybrałeś Twoich kapłanów spośród nas

i wysłałeś ich, aby głosili Twoje Słowo i działali w Twoje Imię.

Za tak wielki dar dla Twego Kościoła przyjmij nasze uwielbienie i dziękczynienie.

Prosimy Cię, abyś napełnił ich ogniem Twojej miłości,

aby ich kapłaństwo ujawniało Twoją obecność w Kościele.

Ponieważ są naczyniami z gliny, modlimy się, aby Twoja moc przenikała ich słabości.

Nie pozwól, by w swych utrapieniach zostali zmiażdżeni.

Spraw, by w wątpliwościach nigdy nie poddawali się rozpaczy,

nie ulegali pokusom, by w prześladowaniach nie czuli się opuszczeni.

Natchnij ich w modlitwie, aby codziennie żyli tajemnicą Twojej śmierci i zmartwychwstania.

W chwilach słabości poślij im Twojego Ducha.

Pomóż im wychwalać Twojego Ojca Niebieskiego i modlić się za grzeszników.

Mocą Ducha Świętego włóż Twoje słowo na ich usta i wlej swoją miłość w ich serca,

aby nieśli Dobrą Nowinę ubogim, a przygnębionym i zrozpaczonym – uzdrowienie.

Niech dar Maryi, Twojej Matki, dla Twojego ucznia, którego umiłowałeś,

będzie darem dla każdego kapłana.

Spraw, aby Ta, która uformowała Ciebie na swój ludzki wizerunek,

uformowała ich na Twoje podobieństwo, mocą Twojego Ducha, na chwałę Boga Ojca.

Amen.”

 

Czcigodni Kapłani!

Życzymy, aby każdego dnia Kapłańskiej posługi Pan obdarzał Was swoimi łaskami,

 a Maryja niech z matczyną czułością wspiera Was swoją obecnością i wstawiennictwem u Pana.

Trwajcie w radości Zmartwychwstania i pewności, że wszystko możecie w Tym, który Was umacnia.

Niech Bóg w Trójcy Świętej Jedyny hojnie błogosławi.

 

                                                                                                     Parafianie

Uroczystość Świętego Józefa Oblubieńca NMP

Św. Józef, Oblubieniec Najświętszej Marii Panny pochodził z królewskiego rodu Dawida. Zaręczony z Maryją stanął wkrótce  przed  tajemnicą cudownego poczęcia Jezusa – Zbawiciela świata. Pierwszą jego reakcją po zetknięciu się z tą tajemnicą była chęć dyskretnego usunięcia się.  Wprowadzony  jednak   przez  anioła  w  tę  tajemnicę,  wziął  brzemienną  Maryję  do siebie  i  podjął  się  roli  domniemanego ojca  i  żywiciela  św.  Rodziny,  uczestnika   tajemnicy   wcielenia.  Ostatni  raz na kartach  Ewangelii  spotykamy  go, gdy  wraz z Maryją   i dwunastoletnim Jezusem udaje  się z  pielgrzymką do  Jerozolimy i  wraca do  domu. Wolno sądzić, iż niedługo potem, przypuszczalnie jeszcze przed rozpoczęciem publicznej działalności przez Jezusa, zakończył życie.

Kult św. Józefa wcześnie rozpoczął się na wschodzie. Na zachodzie w sposób wyraźny zaznacza się dopiero w IX wieku. W liturgii łacińskiej czci się go dopiero w wieku XV. Od roku 1621 dzień 19 marca jest święte m, w którym Kościół rzymsko-kat. w sposób uroczysty czci św. Józefa,   Oblubieńca  Najświętszej   Maryi   Panny.  Papież   Pius  IX  w 1870 r. ogłasza św. Józefa   patronem  całego   Kościoła.  Z kolei papież Pius XII w  1955 r.  ogłasza  dzień 1  maja jego  świętem  i ustanawia go patronem robotników.

Jest on dla nas wszystkich wzorem doskonałego chrześcijanina i patronem dobrej śmierci. Swoją opieką obejmuje rodzinę chrześcijańską, chrześcijańską szkołę i wszystkich potrzebujących.

 

Środa Popielcowa – rozpoczynamy okres Wielkiego Postu

Sroda-Popielcowa

Orędzie Ojca Świętego Franciszka na Wielki Post 2015 r.

Umacniajcie serca wasze (Jk 5, 8)

 

Drodzy Bracia i Siostry!

Wielki Post jest czasem odnowy dla Kościoła, wspólnot i poszczególnych wiernych. Przede wszystkim jednak jest „czasem łaski” (por. 2 Kor 6, 2). Bóg nie prosi nas o nic, czego by nam wcześniej nie dał: „My miłujemy [Boga], ponieważ Bóg sam pierwszy nas umiłował” (1 J 4, 19). Nie jesteśmy Mu obojętni. Zależy Mu na każdym z nas, zna nas po imieniu, troszczy się o nas i nas szuka, kiedy Go opuszczamy. Interesuje się każdym z nas; Jego miłość nie pozwala Mu być obojętnym na to, co nam się przydarza. Jednak bywa tak, że kiedy my mamy się dobrze i żyje się nam wygodnie, oczywiście  zapominamy  o  innych  (Bogu nie zdarza się to nigdy),  nie   obchodzą  nas   ich   problemy,  ich  cierpienia  i krzywdy, jakich zaznają…, wtedy nasze serce popada w obojętność – gdy ja mam się względnie dobrze i żyję wygodnie, zapominam o ludziach, którzy nie mają się dobrze. Ta egoistyczna postawa obojętności przybrała dziś rozmiary światowe, tak iż możemy mówić o globalizacji obojętności. Jest to problem, któremu jako chrześcijanie musimy stawić czoło.

Kiedy lud Boży nawraca się na Jego miłość, znajduje odpowiedzi na te pytania, które nieustannie stawia mu historia. Jednym z najpilniejszych wyzwań, któremu chcę poświęcić uwagę w tym Orędziu, jest globalizacja obojętności.

Obojętność wobec bliźniego i wobec Boga jest realną pokusą także dla nas, chrześcijan. Dlatego  potrzebujemy słuchać  w każdym Wielkim Poście nawoływania proroków, którzy podnoszą głos i nas przebudzają.

Bóg nie jest obojętny na świat – kocha go do tego stopnia, że daje swojego Syna dla zbawienia każdego człowieka. Przez wcielenie, życie ziemskie, śmierć i zmartwychwstanie Syna Bożego  otwiera  się  definitywnie  brama  między  Bogiem  a człowiekiem, między niebem a ziemią. A Kościół jest niczym ręka, która trzyma tę bramę otwartą poprzez głoszenie Słowa, sprawowanie sakramentów, dawanie świadectwa wiary, która działa przez miłość (por. Ga 5, 6). Jednakże świat ma tendencję do zamykania się w sobie i zamykania tej bramy, przez którą Bóg wchodzi w świat, a świat w Niego. Dlatego ręka, którą jest Kościół, nie powinna nigdy się dziwić, że jest odpychana, miażdżona i raniona.

A zatem lud Boży potrzebuje odnowy, aby nie zobojętniał i nie zamknął się w sobie. Chciałbym wam zaproponować do rozważenia pod kątem tej odnowy trzy passusy.

1. „Gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki” (1 Kor 12, 26) – Kościół

Miłość Boża, która przełamuje to śmiertelne zamknięcie w sobie, jakim jest obojętność, jest nam ukazywana przez Kościół poprzez jego nauczanie, a przede wszystkim poprzez jego świadectwo. Można jednak dawać świadectwo jedynie o czymś, czego wcześniej doświadczyliśmy. Chrześcijanin to człowiek, który pozwala Bogu, aby go przyoblókł w swoją dobroć i swoje miłosierdzie, aby go przyoblókł w Chrystusa, żeby stał się tak jak On sługą Boga i ludzi. Przypomina nam o tym dobrze liturgia Wielkiego Czwartku przez obrzęd umywania nóg. Piotr nie chciał, żeby Jezus umył mu nogi, potem jednak zrozumiał, że Jezus nie chce jedynie dać przykładu, jak powinniśmy umywać sobie nawzajem nogi. Tę posługę może pełnić tylko ktoś, kto wcześniej pozwolił, by Chrystus umył mu  nogi.  Jedynie  ten  ma  z  Nim  „udział”  (J 13, 8) i dzięki temu może służyć człowiekowi.

Wielki Post jest czasem sprzyjającym temu, aby pozwolić Chrystusowi, by nam usłużył, a przez to stać się takim jak On. Dzieje się to, kiedy słuchamy Słowa Bożego i kiedy przyjmujemy sakramenty, w szczególności Eucharystię. W niej stajemy się tym, co przyjmujemy: ciałem Chrystusa. W tym ciele nie ma miejsca na obojętność, która jakże często zdaje się opanowywać nasze serca. Bowiem człowiek, który jest Chrystusowy, należy do jednego ciała, a w Nim nie jest się obojętnym jedni wobec drugich. „Tak więc gdy cierpi jeden członek, współcierpią wszystkie inne członki; podobnie gdy jednemu członkowi okazywane jest poszanowanie, współradują się wszystkie członki (1 Kor 12, 26).

Kościół jest communio sanctorum, ponieważ mają w nim udział święci, ale także dlatego, że jest komunią rzeczy świętych: miłości Bożej, objawionej nam w Chrystusie, i wszystkich Jego darów. Wśród nich jest także odpowiedź tych, kórzy pozwalają, aby ich dosięgnęła ta miłość. W tym świętych obcowaniu i w tym uczestnictwie w rzeczach świętych nikt nie posiada tylko dla siebie, lecz to, co ma, jest dla wszystkich. A ponieważ jesteśmy złączeni w Bogu, możemy zrobić coś także dla tych, którzy są daleko, dla tych, do których o własnych tylko siłach nie moglibyśmy nigdy dotrzeć, bowiem z nimi i za nich modlimy się do Boga, abyśmy wszyscy otworzyli się na Jego zbawcze dzieło.

2. „Gdzie jest brat twój?” (Rdz 4, 9) – Parafie i wspólnoty

To co zostało powiedziane odnośnie do Kościoła powszechnego, trzeba zastosować  w  życiu  parafii  i  wspólnot.  Czy  w tych rzeczywistościach kościelnych daje się doświadczyć przynależności do jednego ciała? Ciała, które zarazem otrzymuje i dzieli się tym, co Bóg pragnie ofiarować? Ciała, które zna i troszczy się o swoje  najsłabsze  członki,  ubogie i małe? Czy też chronimy się w miłość uniwersalną, która angażuje się daleko w świecie, zapominając o Łazarzu, który siedzi przed naszymi zamkniętymi drzwiami? (por. Łk 16, 19-31).

Aby przyjąć i w pełni owocnie wykorzystać to, co Bóg nam daje, trzeba pokonać granice Kościoła widzialnego w dwóch kierunkach.

Po pierwsze, jednocząc się w modlitwie z Kościołem w niebie. Kiedy ziemski Kościół się modli, powstaje wspólnota wzajemnej służby i dobra, która dociera aż przed oblicze Boga. Ze świętymi, którzy znaleźli swoją pełnię w Bogu, stanowimy część tej wspólnoty, w której obojętność zostaje przezwyciężona przez miłość. Kościół niebieski nie jest tryumfujący dlatego, że odwrócił się plecami do cierpień świata i sam zaznaje radości. Raczej święci mogą już kontemplować i radować się z faktu, że dzięki śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa pokonali ostatecznie obojętność, zatwardziałość serca i nienawiść. Dopóki to zwycięstwo miłości nie ogarnie całego świata, święci wędrują z nami jeszcze jako pielgrzymi. Św. Teresa z Lisieux, doktor Kościoła, przekonana, że radość w niebie ze zwycięstwa miłości ukrzyżowanej nie jest pełna, dopóki choćby tylko jeden człowiek na ziemi cierpi i się skarży, pisała: „Bardzo liczę na to, że nie będę bezczynna w niebie, moim pragnieniem jest nadal pracować dla Kościoła i dla dusz” (List 254 z 14 lipca 1897 r.).

My również mamy udział w zasługach i radości świętych, a oni uczestniczą w naszej walce i w naszym pragnieniu pokoju i pojednania. Ich radość ze zwycięstwa zmartwychwstałego Chrystusa jest dla nas źródłem siły, aby przezwyciężyć liczne formy obojętności i zatwardziałości serca.
Z drugiej strony, każda wspólnota  chrześcijańska  jest  powołana  do  przekraczania  progu,  który  pozwala  jej  wejść  w relację z otaczającym ją społeczeństwem, z ubogimi i dalekimi. Kościół ze swej natury jest misyjny, nie zasklepiony na samym sobie, ale posłany do wszystkich ludzi.

Tą misją jest cierpliwe dawanie świadectwa o Tym, który chce doprowadzić do Ojca całą rzeczywistość i każdego człowieka. Misja jest tym, czego miłość nie może przemilczeć. Kościół idzie za Jezusem Chrystusem drogą, która go prowadzi do każdego człowieka, aż po krańce ziemi (por. Dz 1, 8). W ten sposób możemy zobaczyć w naszym bliźnim brata i siostrę, za których Chrystus umarł i zmartwychwstał. Wszystko,  co  otrzymaliśmy,  otrzymaliśmy  także dla  nich.  I podobnie, to co ci bracia posiadają, jest darem dla Kościoła i dla całej ludzkości.

Drodzy bracia i siostry, jakże pragnę, aby miejsca, w których wyraża się Kościół, w szczególności nasze parafie i nasze wspólnoty, stały się wyspami miłosierdzia na morzu obojętności!

3. „Umacniajcie serca wasze!” (Jk 5, 3) – Poszczególny wierny

Również jako pojedyncze osoby mamy pokusę obojętności. Mamy przesyt wstrząsających wiadomości i obrazów, które nam opowiadają o ludzkim cierpieniu, i zarazem czujemy całą naszą niemożność działania. Co zrobić, aby nie dać się wciągnąć w tę spiralę przerażenia i bezsilności?

Po pierwsze, możemy modlić się we wspólnocie Kościoła ziemskiego i niebieskiego. Nie lekceważmy siły modlitwy wielu! Inicjatywa 24 ore per il Signore – „24 godziny dla Pana” – która, jak ufam, będzie podjęta w całym Kościele, także na szczeblu diecezjalnym, w dniach 13 i 14 marca, ma być wyrazem tej potrzeby modlitwy.

Po drugie, możemy pomagać poprzez gesty miłosierdzia, docierając zarówno do bliskich, jak i dalekich dzięki licznym organizacjom charytatywnym Kościoła. Wielki Post jest czasem sprzyjającym temu, aby okazać to zainteresowanie drugiemu, poprzez znak, choćby mały, ale konkretny, naszego udziału w powszechnym człowieczeństwie.

I po trzecie, cierpienie drugiego stanowi wezwanie do nawrócenia, bowiem potrzeba, w jakiej znajduje się brat, przypomina mi o słabości mojego życia, o mojej zależności od Boga i od braci. Jeżeli pokornie będziemy prosić o łaskę Bożą i pogodzimy się z tym, że nasze możliwości są ograniczone, wówczas zaufamy w nieskończone możliwości, jakie kryją się w miłości Bożej. I będziemy mogli oprzeć się diabelskiej pokusie, która skłania nas do wierzenia, że sami możemy się zbawić i zbawić świat.

Chciałbym was wszystkich prosić, abyśmy dla przezwyciężenia obojętności i naszych pretensji do wszechmocy przeżywali ten czas Wielkiego Postu jako drogę formacji serca, jak wyraził się Benedykt XVI (por. enc. Deus caritas est, 31). Mieć serce miłosierne to nie znaczy mieć serce słabe. Kto chce być miłosierny, musi mieć serce mocne, stałe, niedostępne dla kusiciela, a otwarte na Boga. Serce, które pozwala przeniknąć się Duchowi i daje się prowadzić na drogi miłości, które wiodą do braci i sióstr. W gruncie rzeczy serce ubogie, czyli takie, które zna swoje ubóstwo i poświęca się dla drugiego.

Dlatego, drodzy bracia i siostry, pragnę modlić się razem z wami do Chrystusa w tym Wielkim Poście: „Fac cor nostrum secundum cor tuum” – „Uczyń serca nasze według serca Twego” (Suplikacja z Litanii do Najświętszego Serca Jezusa). Wówczas będziemy mieli serce mocne i miłosierne, czujne i szczodre, które nie daje  się  zamknąć  w  sobie  i  nie  wpada  w wir globalizacji obojętności.

Wyrażając to pragnienie, zapewniam o mojej modlitwie o to, aby każdy człowiek wierzący i każda wspólnota kościelna owocnie przebyli tę drogę wielkopostną, i proszę was o modlitwę za mnie. Niech Pan wam błogosławi, a Matka Boża niech was otacza opieką.

Watykan, 4 października 2014 r.

Święto św. Franciszka z Asyżu

Franciscus

INFORMACJE

MSZE ŚWIĘTE
Niedziele i święta
8.00, 10.00, 12.00, 17.00
Dni powszednie
7.00, 18.00

(w okresie zimowym 17.00)


INNE NABOŻEŃSTWA
Przed Mszą św. wieczorną
środa – Nowenna do MB Nieustającej Pomocy
piątek – Koronka do Miłosierdzia Bożego

ODPUST PARAFIALNY
Uroczystość Najświętszej Trójcy pierwsza niedziela po Zielonych Świątkach

KANCELARIA PARAFIALNA
Środa, czwartek, piątek

po Mszy św. wieczornej

Licznik odwiedzin

246609
Dzisiaj : 201
Wczoraj : 283
W miesiącu : 8022
W roku : 46736
Wszystkie : 246609